Uni Opole wygrywa 1/8 Pucharu Polski siatkówki kobiet. W tle interwencja ratowników medycznych
Siatkarki Uni Opole, zajęły 2. miejsce w Tauron 1 Lidze wygrywając swój dziesiąty mecz z rzędu. Tym razem zmierzyły się z wrocławskim klubem Volley Wrocław, w ramach siatkarskiego Pucharu Polski kobiet. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla opolskich Wilczyc. Niestety w trakcie meczu na boisku musieli interweniować ratownicy medyczni, kiedy rozgrywająca Uni, Margaret Speaks, doznała poważnej kontuzji.
Mecz rozpoczął się od bardzo wyrównanej i ciekawej gry, co może dziwić, biorąc pod uwagę fakt, że siatkarki z Opola swój ostatni domowy mecz w Tauron 1 Lidze grały właśnie przeciwko klubowi z Wrocławia i wygrana nie sprawiła im większych problemów. Kiedy oba kluby miały na koncie mniej więcej po 10 punktów, doszło do tragedii. Rozgrywająca opolskiej drużyny poślizgnęła się na parkiecie i upadła, doznając poważnej kontuzji nogi. Mecz został przerwany, a na boisko wbiegli ratownicy medyczni, aby udzielić pomocy siatkarce.
Po wznowieniu gry widoczne było skonsternowanie, jakie zapanowało w drużynie opolskich Wilczyc po stracie jednej z najlepszych zawodniczek. Taki stan rzeczy pozwolił wrocławskiemu klubowi wygrać pierwszego seta wynikiem 20:25.
Nadrobienie wyniku i spokojna wygrana
Nie wiemy, jakie słowa trener Bartłomiej Dąbrowski skierował do swoich podopiecznych w przerwie, ale jedno jest pewne — podziałało. Wilczyce w drugim secie zdołały przetrawić kontuzję koleżanki i wygrać seta wynikiem 27:25, przy dwóch piłkach setowych, dzięki czemu odrobiły straty i mogły się skupić na wygranej. Następne sety szły już jak po maśle i zakończyły się zwycięstwami 25:20 i 25:18 dla siatkarek z Opola. Nagrodę MVP meczu zgarnęła przyjmująca — Hanna Hellvig.
Wygrana ta dała Uni Opole miejsce w ćwierćfinale siatkarskiego Pucharu Polski kobiet, w którym to zmierzą się z drużyną z Bielska-Białej. Mecz będzie pierwszym, który Wilczyce rozegrają w 2026 roku, i zapowiada się niezmiernie ciekawie, ponieważ obie drużyny znajdują się w ścisłej czołówce ligowej tabeli. Niestety dla opolskich kibiców mecz będzie odbywał się w Bielsku-Białej.
Znakomity sezon w wydaniu siatkarek Uni
Dzisiejsza wygrana była już dziesiątym zwycięstwem z rzędu siatkarek Uni Opole. Co ciekawe, większość z tych meczów Wilczyce wygrywały do zera, a zaledwie w czterech przeciwniczkom udało się wygrać jednego seta. Taka wspaniała dyspozycja skutkuje drugim miejscem w Tauron 1 Lidze, czyli najwyższej siatkarskiej lidze kobiet w Polsce. Przed Uni znajdują się jedynie Developres Rzeszów z 31 punktami na koncie (opolanki tracą do nich cztery punkty). Rywalizacja tych dwóch drużyn o rolę hegemona tego sezonu siatkówki kobiet będzie mogła znaleźć swoje ujście już na początku przyszłego roku. Mecz z rzeszowską drużyną będzie drugim spotkaniem dla opolskich siatkarek w 2026 roku, zaraz po ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski. Poprzednie spotkanie obu tych drużyn miało miejsce 19 października i zakończyło się porażką Uni. Tym razem, na szczęście dla kibiców w Opolu, spotkanie to będzie odbywało się w Stegu Arenie, więc będzie to idealna okazja do wspierania naszego klubu, który, miejmy nadzieję, odwdzięczy się za październikową porażkę.
Choć zwycięstwo Uni Opole ostatecznie przyszło w czterech setach, wydarzenia z pierwszej partii na długo pozostaną w pamięci zarówno zawodniczek, jak i kibiców zgromadzonych na trybunach. Kontuzja rozgrywającej wyraźnie wpłynęła na atmosferę w hali i na moment odebrała opolankom pewność siebie, którą budowały od pierwszych piłek spotkania. W takich sytuacjach sport schodzi na dalszy plan, a najważniejsze staje się zdrowie zawodniczki. Reakcja zespołu po wznowieniu gry była jednak najlepszym dowodem na dojrzałość i siłę mentalną Wilczyc. Mimo trudnych okoliczności opolanki zdołały się pozbierać, przeorganizować swoją grę i stopniowo wrócić do realizacji przedmeczowych założeń. Takie momenty często definiują drużyny aspirujące do najwyższych celów – to właśnie umiejętność radzenia sobie z kryzysami odróżnia zespoły dobre od naprawdę mocnych. Wygrana odniesiona w cieniu tak poważnego zdarzenia ma szczególną wartość, ponieważ pokazuje, że Uni Opole potrafi zwyciężać nie tylko dzięki sportowym umiejętnościom, ale także dzięki charakterowi, wzajemnemu wsparciu i zespołowej odpowiedzialności za wynik.
Autor: Marcin Opioła




