„NIEODPOWIEDZIALNY EKSPERYMENT NA PASAŻERACH” – REGIOJET ODWOŁUJE PRAWIE 1100 POŁĄCZEŃ
Polski rynek kolejowy w kryzysie tuż przed nowym rozkładem jazdy
W ostatnich dniach polski rynek kolejowy stanął w obliczu poważnego kryzysu tuż przed wejściem w życie nowego rozkładu jazdy. Liberalizacja, która miała przynieść pasażerom większy wybór, niższe ceny i wyższą jakość usług, wywołała chaos: czeski przewoźnik Regiojet odwołuje 1080 pociągów, co oznacza około 250 tysięcy niewykorzystanych miejsc. Najbardziej ucierpieli pasażerowie, którzy w świątecznym okresie musieli nagle zmieniać plany. Spór dotyczy napięć między nowym prywatnym przewoźnikiem RegioJet, zarządcą infrastruktury PKP PLK oraz państwowymi spółkami PKP Intercity i PKP Cargo, pokazując, że otwarty rynek kolejowy w praktyce wciąż napotyka poważne wyzwania.
Ambicje i stanowisko RegioJet
RegioJet zapewnia, że nie ma nic do ukrycia, a jego celem jest uczciwa konkurencja oparta na jakości usług, przejrzystych cenach i otwartym rynku. Przewoźnik podkreśla, że priorytetowo traktuje kontakt poprzez aplikacje mobilne, co nawiązuje do wcześniejszych wiadomości kierowanych do prezesa PKP Intercity, Janusza Malinowskiego, na WhatsApp.
Spółka stanowczo sprzeciwia się twierdzeniom, że wpływa na pracę dziennikarzy lub polityków. Jak wskazuje, jedynie sygnalizuje przypadki potencjalnego naruszania zasad uczciwej konkurencji, mające znaczenie dla opinii publicznej i funkcjonowania rynku.
RegioJet informuje, że PKP Cargo nadmiernie przedłuża finalizację sprzedaży zaplecza technicznego w Warszawie Pradze, mimo że przewoźnik wygrał przetarg z ofertą przekraczającą 55 mln zł. PKP S.A. odmawia też udostępnienia powierzchni reklamowych na dworcach, argumentując, że RegioJet jest konkurentem PKP Intercity. Zdaniem spółki reklama na dworcach jest istotnym elementem infrastruktury niezbędnej do skutecznego wejścia na rynek. RegioJet zapowiada w tej sprawie wniosek do Komisji Europejskiej, zapewniając, że spółka posiada dokumentację potwierdzającą opisane praktyki.
Kontekst wcześniejszej korespondencji i „wtyki” w PKPIC
Według właściciela RegioJet, Radima Jančury, wejście przewoźnika na polski rynek odbywa się w warunkach podwyższonego ryzyka działań antykonkurencyjnych. Podobne mechanizmy obserwowano wcześniej w Europie Środkowej i Zachodniej, gdzie konkurenci próbowali ograniczać dostęp do infrastruktury lub zaplecza technicznego nowym graczom. Jančura podkreśla, że Komisja Europejska traktuje RegioJet jako przykład liberalizacji rynku kolejowego i reaguje na sygnały spółki w trybie przyspieszonym.
„Zawsze jednak zwyciężaliśmy dzięki wsparciu mediów i przede wszystkim Komisji Europejskiej, po czym druga strona musiała się wycofać.”
– twierdził w jednej z wiadomości prezes Regiojet
W jego opinii napięcia wokół rozkładu jazdy i dostępu do infrastruktury są częścią szerszego problemu funkcjonowania konkurencji w Polsce. PKP Intercity zapewnia, że działa w sposób transparentny i zgodny z przepisami. Prezez wspomniał także, że w szeregach PKP IC znajdują się pracownicy, którzy regularnie informują RegioJet o poczynaniach przewoźnika państwowego.
Rozkład jazdy i ograniczenie oferty
RegioJet poinformował 11 grudnia, że rezygnuje z blisko połowy wcześniej zamówionych tras obowiązujących od 14 grudnia. To przekłada się na:
-
około 1080 niewykonywanych kursów,
-
około 250 tysięcy niewykorzystanych miejsc,
-
istotne ograniczenie oferty na kluczowych relacjach, m.in. Kraków–Warszawa i Warszawa–Trójmiasto.
Przewoźnik oskarża PKP Intercity o wywieranie presji na PKP PLK, aby rozkład jazdy RegioJet był sztucznie spowalniany, mimo identycznych parametrów technicznych z pociągami PKP Intercity. Dodatkowo RegioJet informuje, że odnotowuje sygnały, że PKP Intercity zakazuje swoim pracownikom podejmowania pracy u nowego przewoźnika, grożąc konsekwencjami dyscyplinarnymi.
Stanowisko zarządcy infrastruktury
PKP PLK podkreśla, że zgłoszenie rezygnacji z kursów nastąpiło zaledwie trzy dni przed wejściem w życie nowego rozkładu. Tak nagłe wycofanie się powoduje poważne zakłócenia w rozkładzie, utrudnienia dla pasażerów i konieczność pilnego angażowania dodatkowych zespołów w przebudowę siatki połączeń.
O sprawie poinformowany został Urząd Transportu Kolejowego, który wezwał RegioJet do przedstawienia szczegółowych informacji dotyczących zawieszenia kursów. Przewoźnik ma siedem dni na wyjaśnienia, a w przypadku rażącego naruszenia warunków decyzja o otwartym dostępie może zostać uchylona.
Reakcja PKP Intercity
PKP Intercity podkreśla, że popiera konkurencję, ale musi być ona przewidywalna i odpowiedzialna. Poniżej publikujemy oficjalny komunikat spółki w tej sprawie:
„PKP Intercity z głębokim zaniepokojeniem i oburzeniem przyjmuje decyzję prywatnego przewoźnika o odwołaniu dużej liczby pociągów na zaledwie kilka dni przed planowanym odjazdem, na które pasażerowie zdążyli już zakupić bilety. Skalę i moment podjęcia tej decyzji należy ocenić jako skrajnie nieodpowiedzialne, a jej bezpośrednie skutki ponoszą pasażerowie, szczególnie w newralgicznym okresie świątecznym.
Odwołanie łącznie 1080 kursów pociągów oznacza w praktyce utratę nawet 250 tysięcy miejsc dla podróżnych, co prowadzi do poważnego i nagłego ograniczenia siatki połączeń pomiędzy największymi miastami w Polsce. Decyzje podejmowane zaledwie trzy dni przed planowanym odjazdem, pozostawiające pasażerów bez realnej alternatywy dotarcia do rodzin na święta, stanowią sytuację bezprecedensową na polskim rynku kolejowym.
Szczególnie nieakceptowalny jest fakt, że przewoźnik ten wcześniej aktywnie zabiegał o dostęp do tras i godzin, na których PKP Intercity od ponad dekady uruchamiało swoje połączenia. Ostatecznie pociągi PKP Intercity zostały odwołane przez zarządcę infrastruktury, o czym spółka wielokrotnie i jednoznacznie informowała właściwe instytucje. Tymczasem obecnie, zaledwie kilka dni przed planowanym odjazdem, prywatny przewoźnik sam odwołał swoje pociągi.
PKP Intercity już wcześniej ostrzegało, że taki sposób konstruowania rozkładu jazdy niesie realne ryzyko wycofania się niedoświadczonych przewoźników i pozostawienia pasażerów bez możliwości przejazdu. Dziś to ryzyko, przed którym konsekwentnie przestrzegaliśmy, w pełni się zmaterializowało.
Tego rodzaju działania w sposób poważny podważają zaufanie do kolei jako stabilnego i przewidywalnego środka transportu — zaufanie, które PKP Intercity oraz regionalni przewoźnicy, od lat konsekwentnie i odpowiedzialnie budują. Decyzje podejmowane w takiej formie i skali destabilizują system kolejowy i bezpośrednio godzą w interes pasażerów.
W obecnej sytuacji PKP Intercity prowadzi intensywne działania mające na celu zwiększenie oferty przewozowej oraz zapewnienie możliwości podróży pasażerom dotkniętym zaistniałymi decyzjami. W szczególności Spółka podjęła rozmowy z zarządcą infrastruktury w sprawie przywrócenia czterech pociągów, które dotychczas były blokowane przez prywatnego przewoźnika. O wszystkich ustaleniach będziemy na bieżąco informować naszych podróżnych.
Jednocześnie należy jednoznacznie podkreślić, że głośno zapowiadane korzyści wynikające z pojawienia się konkurencji na polskich torach w praktyce okazały się nieodpowiedzialnym eksperymentem przeprowadzonym na pasażerach.”
Perspektywy
Sytuacja pokazuje, że liberalizacja rynku kolejowego wciąż napotyka poważne wyzwania. Kluczowe będzie wypracowanie zasad współpracy i nadzoru, które połączą konkurencję z przewidywalnością kursów dla pasażerów. Decyzje Urzędu Transportu Kolejowego i ewentualne interwencje Komisji Europejskiej mogą zaważyć na dalszym kształcie rynku i jakości usług kolejowych w Polsce.




